Monografia 
biblioteki szkolnej

 

 

Rolę bibliotek szkolnych w Polsce średniowiecznej spełniały biblioteki kościelne i klasztorne, służące zarówno celom misyjnym, jak też naukowym i oświatowo-wychowawczym. Z księgozbiorów tych korzystali w głównej mierze zakonnicy a wiedzę z nich zdobytą przekazywali następnie uczniom. Książek było mało, były bardzo cenne gdyż wtedy jeszcze przepisywano je ręcznie. W Pińczowie po raz pierwszy z pojęciem biblioteka spotykamy się już w 1436r., kiedy to Zbigniew Oleśnicki w mieście zakłada klasztor i sprowadza do niego paulinów. Zakładają oni szkołę kościelną, przy której działa biblioteka zaopatrywana w książki przez samego Oleśnickiego. Wynalazek druku spowodował szybki rozrost księgozbiorów, a zainteresowania umysłowe rozbudzone w czasie odrodzenia i reformacji sprzyjały powstawaniu bibliotek świeckich bądź ważniejszych ośrodków szkolnych. Księgozbiory szkolne były przede wszystkim warsztatem pracy profesorów i nauczycieli. Wyjątku nie stanowi tu na pewno najstarsza z polskich szkół różnowierczych o charakterze gimnazjum, tj. szkoła w Pińczowie, założona w roku 1551 przez Mikołaja Oleśnickiego. Nie ulega wątpliwości, że przy takiej znaczącej szkole musiała istnieć biblioteka. Odmienny jej program nauczania (oparty w głównej mierze na nauce języków obcych), z pewnością zmuszał nauczycieli i uczniów do ciągłego korzystania z księgozbioru. Z całą pewnością można stwierdzić, że nie był to księgozbiór przypadkowy. Jak wiadomo, ostateczny kształt i wysoki poziom gimnazjum pińczowskie uzyskało po reorganizacji przeprowadzonej w 1558r. przez Piotra Statoriusa – Francuza, wychowanka kolegium w Lozannie, który w 1556r. przybył (pieszo) ze Szwajcarii i objął stanowisko nauczyciela. Statorius zreformował szkołę pińczowską, opracowując dla niej projekt organizacyjny. W ogłoszonym przez siebie „Urządzeniu gimnazjum pińczowskiego” olbrzymi nacisk położył Statorius na naukę języków. Była to pierwsza szkoła średnia w Polsce, gdzie wprowadzono naukę języka greckiego. Ażeby sprostać swym założeniom i realizacji programu naucznia, Statorius musiał starać się sam o łacińskie i greckie dzieła oraz o dobrze wykształconych nauczycieli. Część książek, zwłaszcza podręczników gramatyki, przywiózł Statorius sam, inne zostały sprowadzone na zamówienie. Przywożone były do Pińczowa przez wędrownego księgarza Sebastiana Pecha. Za jego to pośrednictwem docierały do polskich czytelników książki wydawane w Szwajcarii i Paryżu. Znane są jego szczególne kontakty z ariańskim zborem w Pińczowie i jego współpraca z Janem Łaskim i Statoriusem. Główny nacisk położono w pińczowskiej szkole na naukę łaciny, greki i języka polskiego, co jednocześnie przemawia za istnieniem bogatego księgozbioru w szkole. Bez niego nie byłoby możliwości tłumaczyć z oryginału Katona, Terencjusza czy listów Św. Pawła. Do dyspozycji nauczycieli i uczniów były najnowsze europejskie podręczniki. Gramatyki łacińskiej uczono z książki francuskiego pedagoga Enocha (książka ta była nowością także w Europie Zachodniej).O przedrukowanie tego podręcznika postarał się Statorius w Krakowie u Łazarza Andrysowicza. Religii uczono z łacińskiego katechizmu Kalwina, o którego specjalne wydanie dla szkoły zatroszczył się również Statorius. Dla klas najstarszych sprowadził katechizm grecki wydany w Paryżu przez Roberta Estiemea. Nauka w szkole pińczowskiej oparta była wyłącznie na literaturze szkolnej pochodzenia francuskiego, a książki te znajdowały się w bibliotece szkolnej. Pińczowska szkoła, dzięki swojemu księgozbiorowi, stała się także ośrodkiem naukowym. Z pewnością w oparciu o te książki, pod kierunkiem Grzegorza Orszaka (jednego z profesorów szkoły), dokonano przekładu Biblii na język polski. Było to wielkie osiągnięcie naukowe szkoły. Biblia ta zwana Brzeską lub Radziwiłłowską, wydana w 1563 r. należy do najznakomitszych przedsięwzięć przekładowych w Polsce. Po przeszło piętnastu latach istnienia gimnazjum pińczowskie przestało istnieć. Wpłynęło na to:

  • przybycie do miasta Arian, których ideologię przyjmują niektórzy nauczyciele m.in. Orszak i Statorius, za co zostają usunięci ze szkoły przez Kalwinów
  • wzmagające się wyjazdy bogatej młodzieży na studia zagraniczne.

Do końca XVII w. w Pińczowie działa tylko jedna szkoła parafialna o programie naucznia nie wykraczającym poza podstawy edukacji.

W 1701r. z inicjatywy Józefa Władysława Myszkowskiego powołano Kolonię Akademii Krakowskiej, podległą personalnie i administracyjnie Akademii Krakowskiej. Fundator przekazał wtedy dla szkoły pewną ilość książek, które stanowiły zaczątek późniejszej biblioteki szkolnej. Spośród tych najstarszych pozycji rozproszonego potem księgozbioru, pozostał tylko jeden rękopis zawierający XVII-wieczną kopię drugiej części Kroniki Jana Długosza. Opatrzony jest on napisem EX LIBRIS ACADEMIAE PINCZOVIENSIS. Nic więcej niestety nie wiemy o stanie biblioteki Kolonii Akademickiej w Pińczowie. Z zachowanych nielicznych sprawozdań wizytatorów, dowiadujemy się, że społeczeństwo pińczowskie słabo interesowało się sprawami szkoły, jedynie podczas dorocznych popisów uczniowskich, w których brali udział świeccy i duchowni obywatele powiatu, zdarzały się wypadki podarowania książek dla biblioteki szkolnej. Taki wypadek miał miejsce w 1786 r. , o czym stwierdza wysłannik szkoły głównej, wizytator Walerian Bogdanowicz. W okresie działalności Komisji Edukacji Narodowej wzrasta zainteresowanie sprawami bibliotek szkolnych. Przeprowadzono dokładną kontrolę zbiorów szkolnych. Do przeprowadzenia takiej lustracji zobowiązano wizytatorów, którzy okresowo oceniali pracę szkoły. Z raportów złożonych przez wizytatorów wynikało, że nie każda szkoła średnia posiadała bibliotekę. Liczba tomów w poszczególnych bibliotekach sięgała od kilkudziesięciu do kilkuset. Były to książki nie zawsze przydatne w szkole (dzieła teologiczne i starożytni klasycy). Księgozbiory nie były uporządkowane, katalogi prawie nie istniały. Ogólnie można było powiedzieć, że stan bibliotek szkolnych był zły. Komisja, jako instytucja świecka, pragnęła zmienić strukturę księgozbioru i dlatego poleciła wyłączyć ze zbiorów tę część ksiąg, które nie odpowiadały potrzebom nowych programów nauczania. Rektorzy szkół zobowiązani zostali do przesłania niepotrzebnych książek do Warszawy, w celu sprzedania ich na aukcji, a zdobyte środki przeznaczyć na zakup potrzebnych dzieł. Wyniki tej akcji podjętej na szeroką skalę, nie były zbyt dobre. W dalszym ciągu w bibliotekach widoczne były braki. I chociaż wytyczne KEN w sprawie wypożyczania i organizacji bibliotek nie były zrealizowane w okresie jej działalności, to wywarły długotrwały wpływ na późniejsze koncepcje naszych pedagogów w odniesieniu do bibliotekarstwa szkolnego.

Początek XIX w. przyniósł szereg zmian w przepisach szkolnych i bibliotecznych. W 1812 r. wydany zostaje przez Dyrekcję Edukacji Narodowej statut zatytułowany „Wewnętrzne urządzenie szkół departamentowych”, gdzie sprawom bibliotek poświęcono paragrafy od 75 do 96: „Urządzenie bibliotek i archiwum szkoły”. W czerwcu 1819 r. wprowadzono aktualizację tego statutu i w roku następnym wydano „Wewnętrzne urządzenie szkół wojewódzkich”. Problematyka bibliotek szkolnych poruszana była w paragrafach od 92 do 113. Nad całością prac w bibliotece czuwał rektor każdej szkoły. Biblioteka miała służyć nauczycielom i uczniom klas wyższych, a także osobom spoza szkoły. Osoby te, miejscowa inteligencja (lekarze, urzędnicy) tworzyli tzw. uczoną publiczność. Wypożyczali oni książki z różnych dziedzin: z fizyki, etnografii, historii, literatury. Biblioteka miała  więc pełnić  rolę biblioteki publicznej. Książki wypożyczano w dwojakiej formie:

  • poza obręb biblioteki
  • w czytelni, na miejscu pod okiem bibliotekarza

Wszyscy nauczyciele mieli obowiązek pobudzać uczniów do czytania. Uczniowie klas wyższych korzystali ze zbiorów na zasadzie wolnego dostępu do półek, często stosowaną formą było zbiorowe czytanie gazet na głos. Zakupy nowości pokrywane były z uczniowskich opłat szkolnych. Częstym zjawiskiem było odwoływanie się do ofiarności społecznej. Ze sprawozdań szkolnych dowiadujemy się jak wiele darów książkowych wpłynęło do bibliotek dzięki ofiarności miejscowych obywateli. W początkach drugiego dziesięciolecia XIX w. właścicielem Pińczowa i prezesem miejscowego Dozoru Szkolnego zostaje Jan Olrych Szaniecki. Dzięki jego usilnym staraniom Pińczów od 1826r. ma, jako jedyne w Polsce miasto niewojewódzkie Szkołę Wojewódzką. Prosperowanie takiej szkoły w tak małym mieście, stało się możliwe dzięki istnieniu zaplecza szkolnego o wysokim poziomie m.in. dobrze zaopatrzonej i funkcjonującej biblioteki szkolnej. W tym celu Szaniecki ze swojej biblioteki, która od 1820r. funkcjonowała w Pińczowie jako najstarsza na Kielecczyźnie biblioteka publiczna, wyodrębnił 3000 woluminów i zapisał 6000złp plus procent od tej sumy na stałe powiększanie zbiorów. Każdy dar dla szkoły w okresie caratu musiał być zatwierdzony przez Komisję Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Chodziło o to, ażeby nieodpowiednia według cenzora książka nie znalazła się w bibliotece szkolnej. Akt darowizny sporządzał miejscowy notariusz lub dyrektor szkoły. Nie zachował się niestety taki dokument w Pińczowie. Wiemy natomiast, że książki przekazane przez Szanieckiego szkole, wpłynęły do biblioteki nie jednorazowo. Z zachowanego do dziś zaproszenia na popis publiczny uczniów Szkoły Wydziałowej w Pińczowie w dniach od 20-23 lipca 1825r., wynika, że w roku 1825 dziedzic miast Jan Olrych Szaniecki darował szkole 500 egzemplarzy książek. Tyleż samo przekazał w roku 1824, wraz z szafą na te zbiory. Nie był on jedynym darczyńcą. Z dokumentu wynika, że dary takie uczynili także inni. Książki ofiarowane przez Szanieckiego w 1824r. zaopatrzone zostały w ekslibris donacyjny. Biblioteka pińczowskiej Szkoły Wojewódzkiej była najzasobniejszą z ówczesnych bibliotek szkół wydziałowych, dorównywała niejednokrotnie szkołom wojewódzkim, nabierała cech biblioteki publicznej. W 1831r. Szaniecki nosił się z zamiarem przekazania pińczowskiej szkole jeszcze 2000 egzemplarzy, czy nawet oddania do jej dyspozycji całej swej biblioteki. Także w tym roku, za namową Lelewela, Szaniecki proponuje zatrudnić osobnego, etatowego bibliotekarza szkolnego w osobie mgr Wojciecha Kazimierskiego, znającego kilka języków obcych, posiadającego wykształcenie historyczne i przygotowanie bibliotekarskie, który oprócz pełnienia obowiązków bibliotekarza, miał dawać lekcje bibliografii (wykłady z bibliografii polegały na omawianiu historii literatury). Obydwa te projekty nie doczekały się realizacji, na przeszkodzie stanął upadek powstania listopadowego.

W dobie Królestwa Polskiego sytuacja bibliotek szkolnych nie uległa radykalnym zmianom. Obowiązki bibliotekarza nadal sprawował jeden z wyznaczonych przez dyrektora nauczycieli, który za tę pracę otrzymywał jedynie niewielki dodatek. Już wtedy zaczęto domagać się od władz specjalnego honorarium dla bibliotekarza, którego zakres obowiązków, jak na tamte czasy, był obszerny. Należało do niego udostępnianie zbiorów uczniom, nauczycielom i osobom spoza szkoły, a także prowadzenie ścisłej ewidencji księgozbioru, klasyfikacja i katalogowanie. Księga inwentarzowa była prowadzona w każdej bibliotece według ściśle określonych zasad i wyciąg z niej był dołączany corocznie do raportów szkolnych. Układ i prowadzenie katalogów zbiorów zależał od uznania rektora. Były to opracowane w formie książkowej katalogi rzeczowe, odpowiadały one działowemu ustawieniu książek na półkach. Klasyfikacja zbiorów nie była ujednolicona, bibliotekarze stosowali własne systemy. W pińczowskiej Szkole Wojewódzkiej istniał bardzo starannie opracowany katalog rzeczowy. Po upadku powstania listopadowego gimnazjum pińczowskie zostaje zamknięte, a na jego miejsce powołano czteroklasową szkołę obwodową. Redukcja szkół gimnazjalnych nie ominęła także Gimnazjum Gubernialnego w Kielcach, skąd to w 1841r. przeniesiono do Pińczowa kilku profesorów i część zbiorów bibliotecznych. Dzięki tej decyzji stan księgozbioru w bibliotece pińczowskiej wzrósł do liczby 4000 woluminów. W 1844r. szkoła zostaje wraz ze zbiorami, nauczycielami i całym inwentarzem przeniesiona do Kielc. Po 8 latach, w 1852r., szkoła wraca do Pińczowa jako progimnazjum rządowe. Na nowo zaczęto tworzyć też bibliotekę szkolną, uzyskując od początku dość pokaźny zbiór ze zlikwidowanej szkoły powiatowej w Końskich. Przejęto również bibliotekę od zakonnic norbertanek. W 1858r. dzięki darowiźnie Aleksandra Wielkopolskiego, zbiory biblioteczne progimnazjum pińczowskiego wzrosły do 6684 tomów. Katastrofalnie przedstawiała się natomiast sprawa bibliotek przy szkołach elementarnych. W Pińczowie działały wtedy dwie takie szkoły, żadna jednak nie posiadała księgozbioru, nawet w stanie szczątkowym. Ostry antypolski kurs petersburskiego ministerium oświaty dał się również we znaki bibliotekom szkolnym. Zakupienie jakiejkolwiek książki było utrudnione. Książek polskich w ogóle nie kupowano, a zakup innych musiał być zatwierdzony przez rosyjskie władze szkolne. W 1887r., na terenie Królestwa Polskiego, ukazuje się okólnik, który zabrania uczniom czytania książek polskich, a nawet ich wypożyczania z bezpłatnych bibliotek. Częste rewizje przeprowadzane przez wychowawców w mieszkaniach uczniów, były zjawiskiem normalnym. W okresie tym biblioteki szkolne przeżywają swój kryzys. Nauczyciele pełniący funkcję bibliotekarzy – najczęściej Rosjanie – zmieniali się często, nie przywiązywali wagi do opracowania zbiorów. Katalogi były nie kompletne. Ze względu na to, że w księgozbiorach dominowały książki rosyjskie, zainteresowanie biblioteką  i czytelnictwo uczniów było znikome.

Na początku XX w. Biblioteka rządowego progimnazjum w Pińczowie dysponowała 911 dziełami polskimi w 1932 tomach, 1000 tomów dzieł francuskich, niemieckich i włoskich oraz 4000 tomów dzieł rosyjskich. Dzięki sprawozdaniu z pracy gimnazjum pińczowskiego z roku szkolnego 1916/17, dyrektora szkoły, F. Śliwińskiego, dowiadujemy się o stanie i pracy biblioteki gimnazjalnej. Cały zbiór liczył wtedy ok. 7000 woluminów i dzielił się na bibliotekę dla uczniów i dla nauczycieli. Z tego ponad połowę stanowiły dzieła rosyjskie, prawie zupełnie nie przydatne szkole. Duża część zbiorów była w języku łacińskim, francuskim i niemieckim. Tylko ok. 2000 to dzieła polskie, wśród nich takie, które dzisiaj cieszą się ogromną poczytnością, np.: R. Pikling; „Druga księga dżungli”; H. Sienkiewicz; „Trylogia”, „ Krzyżacy”, „W pustyni i w puszczy”, J. Verne; „Tajemnicza wyspa”, „ Piętnastoletni kapitan”. Kilkadziesiąt pozycji stanowiły tomiki z serii „Biblioteka młodzieży szkolnej” i wydawnictwa Arcta „Zajmujące czytanki”. W roku szkolnym 1916/17 w gimnazjum pińczowskim była tylko pierwsza klasa, w której uczyło się 39 uczniów. Wypożyczyli oni w sumie 842 książki. Średnia wypożyczeń na jednego ucznia wynosiła 22 książki rocznie. Biblioteka podręczna dla nauczycieli zawierała 32 podręczniki szkolne i kilkadziesiąt dzieł naukowych, takicj jak: R. Pilart, „Gramatyka języka polskiego”, „Historia literatury polskiej”; P. Chmielowski, „Historia literatury polskiej”; A. Kryński, „Gramatyka języka polskiego”;  Sokołowski, „Dzieje Polski”; H. Spencer, „Wychowaniu”; Le Bon G. „Psychologia wychowania”; Kolczyki, „Ogólne zasady pedagogiki”. Nie był to jednak księgozbiór doskonały, braki były duże, szczególnie wśród lektur. W związku z zarządzeniem Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, każdy dyrektor gimnazjum zobowiązany był do uporządkowania zbiorów bibliotecznych. Chodziło tu głównie o spolszczenie księgozbiorów. Bardzo dużo książek zostało z biblioteki wycofanych, na zakup nowych nie zawsze były pieniądze. Szczególnie brakowało w szkołach encyklopedii i słowników. W latach 30-tych na jednego ucznia szkoły średniej przypadało 15 książek. W dalszym ciągu ze względu na brak funduszy nie było w szkołach etatowych bibliotekarzy. Książki rozproszone były po pracowniach lub pozamykane w szafach na korytarzach (jeżeli biblioteka nie miała oddzielnego pomieszczenia). Praktycznie zbiory nie były opracowywane. Katalogi nie istniały, widoczny jest więc brak osoby bibliotekarza, który czuwałby nad prawidłowością funkcjonowania biblioteki. Biblioteka pińczowska nie była tu wyjątkiem. O pracy biblioteki gimnazjalnej w latach 30- tych XX w. brak jest danych źródłowych. Informacje zamieszczone w tej pracy uzyskane zostały od byłej uczennicy gimnazjum (w latach 1933-1939), pani Zofii Bochniak. Należy tu zaznaczyć, że w roku szkolnym 1933/34 pińczowska szkoła w swoje mury po raz pierwszy przyjęła dziewczęta. Biblioteką opiekował się wtedy prof. Maksymilian Opara, wielce zasłużony i oddany nauczyciel, pracujący w liceum do końca lat 60-tych. Był to polonista, pracujący w bibliotece tylko kilka godzin tygodniowo. Księgozbiór znajdował się w wydzielonej dużej sali, książki udostępniano do domu i na miejscu, wyboru dokonywał sam uczeń. W pracach przy wypożyczaniu pomagały profesorowi uczennice, które ewidencjonowały ruch książek. Stosunkowo dużo nowości wpłynęło w tym czasie do biblioteki (z literatury pięknej, polskiej i obcej). Świadczą o tym pozostałości z tamtego księgozbioru wydane w latach 30-tych.

Po zakończeniu wojny prace w bibliotece ruszyły dopiero od 1948r. Z przedwojennej biblioteki zachowało się ok. 2600 woluminów. Odtąd znany już jest stały przyrost księgozbioru. Biblioteka w dalszym ciągu mieściła się w dawnym pałacyku Wielkopolskich, posiadała oddzielne pomieszczenie, ciągle jednak nie było etatowego bibliotekarza. W 1963r. Liceum przeniosło się do nowo wybudowanego obszernego budynku. Księgozbiór został przeniesiony do jednej z klas, która zarazem pełniła funkcję pracowni polonistycznej. Biblioteką opiekowali się kolejno: germanistka, polonistka i rusycystka. Z tego okresu nie było kart katalogowych, za to założono nową księgę inwentarzową, nadając nowym książkom powtórne numery od 1 do 7000. W tym okresie bardzo dużo książek zakupiono do poszczególnych pracowni, niestety praktycznie były one niedostępne dla uczniów. Od 1981r. do biblioteki zostaje przyjęty na pełny etat przygotowany nauczyciel – bibliotekarz. Część książek wraca z poszczególnych pracowni do biblioteki i od tego momentu biblioteka zaczęła pełnić rolę prawdziwej wypożyczalni z kącikiem czytelniczym.

 

BIBLIOGRAFIA

  1. Erber Cz., Wokół ekslibrisu donacyjnego Jana Olrycha Szanieckiego, Kielce, 1987.
  2. Erber Cz., Z dziejów Biblioteki Szkolnej Wojewódzkiej Kieleckiej  1819-1864, W: Roczniki Biblioteczne, Warszawa, 1980.
  3. Falkowska H., Z dziejów polskich bibliotek szkolnych, Warszawa, 1966.
  4. Hajdukiewicz L., Z przeszłości szkół pińczowskich (1586-1914), W: Przegląd Historyczno- Oświatowy, R.2, Warszawa, 1959.
  5. Kot St., Pierwsza szkoła protestancka w Polsce. Z historii wpływów francuskich na kulturę polską, W: Polska złotego wieku a Europa, Warszawa, 1987.
  6. Kot St., Historia wychowania, Warszawa, 1924.
  1. Łodyński M., Organizacja bibliotek szkolnych w Księstwie Warszawskim i Królestwie Polskim w latach 1807-1831, W: Przegląd Biblioteczny, 1960, Z.1.
  2. Łodyński M., Rola bibliotek szkolnych w życiu kulturalnym Królestwa Polskiego 1815-1831, W: Przegląd Biblioteczny, 1957,  Z.2/3.
  3. Olrych Szaniecki J., Pamiętnik, wydał, wstępem i przypisami opatrzył M. Handelsman, Warszawa 1912.
  4. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych Krajów Słowiańskich, Warszawa, 1887.
  5. Słownik pracowników książki polskiej, Warszawa-Łódź, 1972.
  6. Śliwiński F., Szkic dziejów szkoły pińczowskiej, W: Sprawozdanie Publicznego Gimnazjum Realnego w Pińczowie za rok 1916/17.
  7. Zaproszenie na popis uczniowski w Gimnazjum Pińczowskim w r.1825.

    

                            Opracowała mgr Małgorzata Połetek